Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
yourtitle
12:51
Nie dbasz o to czy jestem
Czy jeszcze nie śpię
Jak patrzę na świat
Jak wdycham powietrze

Chciałabym wreszcie
Nigdy nie myśleć
Co u Ciebie
Jaki dzisiaj jesteś

Co od siebie dajesz światu
Czy znów uśmiech do mnie niesiesz
Na darmo
Każda mała chwila
Chciałabym nie pamiętać tych uniesień

Nie tkwić, nie brnąć
Gdzie myśl niesie
Chytro pochłania minuty
Garściami bierze
Więc już nie wiem kto,
czy ja czy ona
Czuwa przy sterze

Nigdy nie uwierzę
Że ta historia, gestów kilka
Szykowna gadanina
Niczym nie być mogła
Tylko nam zamilkła

W słowie, w oczach
W dźwięku magii
Ile mogła, z siebie dała
Nie utrzymał nikt tej walki
Z tych kto walkę miał utrzymać

Niewaleczni, nieodważni
Któż Wam tego nie powiedział?
Strach na miłość był zesłany
I uczynił pokalaną
Rzeczywistość wielką, szarą
Ze splotu zdarzeń utkany
— yourtitle "Nie lubię tytułów"
Reposted bypoezjadesperateeeniskowoajmagajakmidzisiajzlewhynotmeblackbagirablankagraceyfiligranovaanaausuntoultravioletcarmenlunaamphetaminelogicnieobecnoscpuszkapodkreslajmnieyourprisonerlittleburnBloodEve

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl